Abonament na kulturę

Też czasami zadajesz sobie pytanie „Gdzie się podziały wszystkie moje pieniądze?”. Ja niestety mniej więcej co miesiąc. Ale nie o moim fatalnym stylu zarządzania budżetem mamy dzisiaj mówić, a o wydatkach na kulturę. Bo kultura to coś o wiele szerszego, niż balet i teatr. W dzisiejszych czasach dostęp do kultury – tej wysokiej i tej całkiem przeciętnego wzrostu – mamy na wyciągnięcie ręki. A dokładnie na podpięcie swojej karty kredytowej. Dzisiaj więc zabieram Was w podróż po moim wydatkach na kulturę, zobaczcie, na co przeznaczam swoje ciężko zarobione złote monety.

Netflix – platforma VOD

Netflix to rzecz absolutnie konieczna w długie jesienne i zimowe wieczory. Wprawdzie polska oferta nadal jest mniejsza niż zagraniczne, ale i tak dostępna biblioteka jest tak duża, że musiałabym wziąć co najmniej dwa miesiące urlopu, żeby obejrzeć wszystkie rzeczy, które mnie interesują. A odkąd na Netflixie można oglądać „Przyjaciół”, to jest włączony w naszym wspólnym pokoju non stop. Na platformie oglądam głównie seriale, programy takie jak Queer Eye czy Nailed It (kiedy potrzebuję rozgrzać serduszko), najrzadziej filmy. Zebrałam też 3 najlepsze kobiece stand-upy na Netflixie i 5 nietypowych seriali na Netflixie, które warto obejrzeć, które to teksty serdecznie Ci polecam. Na platformie są też dostępne filmy i seriale dokumentalne, jednak z nimi idzie mi jakoś najsłabiej – polecisz mi jakiś ciekawy?
Koszt: 13 zł

Legimi – katalog ebooków i audiobooków

Czytnik ebooków mam dopiero od kilku miesięcy, a już zgromadziłam tam już prawie 100 książek 🙂Z audiobooków póki co nie korzystam, jakoś nadal się nie przekonałam do takiej formy przyswajania książek. Posługiwanie się Legimi jest dość toporne (mało intuicyjne wyszukiwanie, konieczność instalowania dodatkowej aplikacji i podłączanie czytnika, by zgrać wybrane książki), ale mimo wszystko to robię. Dlaczego? Bo w moim pakiecie co miesiąc mogę wybrać sobie 7 książek, które później zostają ze mną. I całe szczęście, bo mimo że na czytniku czytam szybciej niż normalnie, to jednak 7 książek miesięcznie to wynik mało osiągalny dla mnie. Jeśli kiedyś poczuję, że w dostępnej ofercie nie ma nic naprawdę ciekawego i wybieram na siłę, to zrezygnuję z abonamentu. Jedna póki co wybieram sobie książki na zapas i z niecierpliwością czekam na nowy miesiąc abonamentowy. Jeśli chcesz wypróbować abonament w Legimi to możesz to zrobić za pomocą tego linku, a przy okazji podarujesz mi 2 tygodnie darmowego dostępu. Z góry dziękuję!
Koszt: 19,99 zł

Wyborcza.pl – dostęp do wszystkich serwisów online

Ile razy pokazał Ci się na wyborczej komunikat „Twój limit bezpłatnych artykułów się wyczerpał”? Mi wiele razy, a treści na wyborczej przeważnie mnie ciekawią. Postanowiłam wykupić abonament, żeby już nie widzieć tego denerwującego komunikatu i mieć dostęp nie tylko do treści wyborczej, ale też wszystkich dodatkowych serwisów, zwłaszcza Dużego Formatu i Wysokich Obcasów. Fun fact: bezpośrednią przyczyną, dla której kupiłam abonament był artykuł o Stowarzyszeniu Wielokulturowy Kraków, który ukazał się w krakowskiej wyborczej. Chciałam odpowiedzieć na komentarze (pozytywne!), a że mogą to zrobić wyłącznie abonamenci, to…:)
Mimo różnych opinii, które można mieć na temat wyborczej, nie znalazłam sensownej alternatywy dla codziennej gazety.  Jednak nie mam zamiaru kryć, że jest to abonament, do którego jestem przywiązana najmniej i korzystam z niego najrzadziej ze wszystkich wymienionych. Dzieje się tak również dlatego, że aktywnie używam bezpłatnej aplikacji Clue, gdzie duża część artykułów pochodzi właśnie z tych najciekawszych dla mnie serwisów. Szukając informacji do tego tekstu zauważyłam też opcję wspólnego abonamentu dla wyborczej i TOK FM i to jest opcja, którą na pewno rozważę, bo bardzo brakuje mi lewicowego głosu w moim domu.
Koszt: 19,90 zł

Cinema City Unlimited- nielimitowane seanse kinowe

Cinema City Unlimited to karta, która daje (jak nazwa wskazuje) nielimitowaną ilość seansów w kinach Cinema City. Dzięki tej karcie mogę chodzić na filmy, na które normalnie szkoda byłoby mi pieniędzy, a które czasami okazują się perełkami. Nie płaczę też płacąc za weekendowy bilet. A aby się zwróciła wystarczy pójść 2-3 w miesiącu do kina, a to przecież nie jakoś dużo. Jeśli mieszkasz albo pracujesz w dużym mieście (w którym są kina CC), to ta karta zdecydowanie się opłaca.
Jako że umowę podpisuje się na rok, to podsumowuję jej opłacalność również w skali roku. W końcu są takie miesiące, że ciężko znaleźć coś ciekawego w kinie, a są takie że nie wiadomo, na który film się wybrać najpierw. Od dwóch lat bilans dodatni, byłam w kinie ponad 60 razy, a więc mniej więcej 3 razy w miesiącu. Ostatnio jakoś mi nie po drodze do kina, ale będę się starała to zmienić, 46 zł miesięcznie to dobra motywacja 🙂
Koszt: 46 zł

Spotify – muzyka i podcasty

Reklamy na Spotify to jedna z najbardziej uciążliwych rzeczy na świecie. Od kilku lat chętnie płacę, byle tylko ich nie słyszeć. A muzyki ze Spotify słucham ciągle: w drodze do pracy, w pracy, w drodze z pracy i w domu 🙂 Spotify kupiło mnie też świetnym systemem poleceń muzycznych oraz naprawdę dużą biblioteką dostępnych utworów. Od jakiegoś czasu aktywnie słucham też podcastów, a żeby nie mnożyć bytów aplikacyjnych, robię to właśnie przez Spoti. Napisałam też kilka tekstów o muzyce, która sprawie że serce staje się pluszowe, a playlisty z tych wpisów znajdziecie na moim Spotify.
Koszt: 19,99 zł

Podsumowanie

Jak widać są dwie rzeczy, które mogą mnie skłonić do zakupu abonamentu: duży wybór i odpowiednio irytujące reklamy. Łącznie za stały dostęp do różnych źródeł związanych z kulturą płacę co miesiąc ok. 100 zł, z czego prawie połowa to Cinema City Unlimited. Myślę, że to całkiem przystępna kwota, zwłaszcza że z wymienionych źródeł korzystam codziennie.
A Ty? Jakie abonamenty za kulturę posiadasz i polecasz? A może nie polecasz? Czekam w komentarzach 🙂