Netflix czy HBO GO – który serwis wybrać?

Jestem kanapowym ziemniakiem i kocham oglądać seriale. I filmy. I programy TV. I dokumenty. Generalnie wszystko, co wpadnie mi w ręce, jest interesujące i można to znaleźć na którejś z platform streamingowych. Skoro już mamy ustaloną moją eksperckość w tych sprawach, to możemy płynnie przejść do odpowiedzi na odwieczne (tzn. aktualne od roku) pytanie: Netflix czy HBO GO?  Tę walkę stulecia podzieliłam na 5 rund, z każdej zwycięsko wyjdzie tylko jeden serwis, a podsumowanie ujawni zwycięzcę. Jak mawiał Tomasz Kammel w popularnym show piosenkarskim: “Let’s get ready to rumble!”.

Aktualizacja tekstu: 8.11.2019 r.

Oferta – ilość i różnorodność

Netflix: w swojej ofercie ma ponad 3400 tytułów. Mimo, że pojawiały się głosy, że to biblioteka dużo mniejsza w stosunku do tego, co Netflix udostępnia w innych krajach, to jednak myślę, że ten zbiór i tak jest ogromny. Wśród tytułów znajdziemy seriale i filmy wszelkich gatunków, a algorytm podsunie nam kolejne propozycje na bazie tego, co już obejrzeliśmy. Netflix to też ogromna liczba programów rozrywkowych i stand-upów, czego raczej nie uświadczymy w HBO GO. 

HBO GO: posiada w ofercie ponad 1450 tytułów, czyli połowę mniej niż Netflix, choć nadal jest to biblioteka dość obszerna. Znajdziemy w niej filmy, seriale, filmy dokumentalne i programy rozrywkowe, chociaż te ostatnie w zdecydowanej mniejszości.

Zwycięzca: Netflix

Oferta – jakość materiałów

Netflix: przekonuje nas do siebie szeroką ofertą, jednak to, co otrzymamy w serwisie bardzo mocno zależy od tego, co już widzieliśmy. Są też materiały bardzo mocno w serwisie promowane, mimo że nie porywają jakością. Kosztem szerokiej oferty serwisu jest niestety jakość dostępnych treści. Oczywiście można znaleźć w serwisie MNÓSTWO świetnych filmów, seriali i programów, jednak mam wrażenie, podparte przykładami, że znaczek “A Netflix Original Series” wcale nie gwarantuje wybitnej jakości. 

3 najlepsze kobiece stand-upy na Netflixie

HBO GO: Być może to kwestia mojej bańki informacyjnej, ale mam wrażenie, że wszystkie treści dostępne na HBO GO są naprawdę dobre: dobrze nakręcone, ze świetnymi scenariuszami i dobrym aktorstwem. Że widząc oryginalną produkcję HBO GO mam gwarancję wysokiej jakości, a i treści zewnętrzne są dobierane bardziej uważnie.

Zwycięzca: HBO GO

Cena

Netflix: Dostęp do Netflixa to koszt od 34 do 52 zł miesięcznie, w zależności od tego, jaki pakiet wybierzemy. Pakiety różnią się jakością i liczbą ekranów do jednoczesnego oglądania – czyli w praktyce liczbą osób, z którą opłaca się dzielić konto. Jeśli zdecydujemy się współdzielić konto z 3 innymi osobami, to za dostęp do biblioteki Netflixowej zapłacimy 13 zł. Oczywiście koszty te można dzielić w nieskończoność, obdzielając naszym hasłem połowę osiedla, ale umówmy się – są jakieś granice godności. W Polsce Netflix nie oferuje darmowego okresu próbnego.

HBO GO: Pakiet jest tylko jeden i jego koszt wynosi 19,90 zł miesięcznie (od 21 listopada będzie to 24,90 zł miesięcznie). Pakiet ten oferuje dostęp dla dwóch aktywnych ekranów jednocześnie, więc dzieląc konto możemy mieć dostęp do treści HBO GO nawet od 9,95 zł, a od 24 listopada od 12,45 zł (lub oczywiście mniej, jeśli lubimy ryzyko dzielenia się hasłem z każdą znajomą osobą). HBO GO oferuje tydzień bezpłatnego okresu testowego.

Zwycięzca: HBO GO, ale o włos

Personalizacja treści

Netflix: Do jednego konta możemy przypisać 5 różnych profili, które będą “żyły oddzielnym życiem”. Dzięki temu każda osoba ma dostęp do swojej własnej biblioteki, poleceń i postępów w oglądaniu danego serialu. Netflix jest też znany z budowania “bańki”, która poleca Ci te treści, które z dużym podobieństwem Ci się spodobają. Ma to swoje minusy, ale niewątpliwie dla nowych użytkowników jest świetnym rozwiązaniem. Charakterystyczna dla Netflixa “bańka poleceń” jest widoczna także w samej aplikacji, które nie podaje tylko podziału treści według najpopularniejszych gatunków, a serwuje nam zestawy w stylu: Golden Globe Award – winnig TV Shows, Buddy sitcoms, TV Shows starring women albo US TV Drama basen on Books. W kategoriach nie brakuje też poleceń opartych o wcześniej obejrzane treści.

HBO GO: Niestety nie oferuje opcji profili, więc współdzieląc konto, współdzielisz je całkowicie. To może powodować dość duży misz-masz na liście materiałów do obejrzenia i w podsumowaniu obejrzanych odcinków serialu. HBO GO nie oferuje rozbudowanej sieci poleceń, dopiero wprowadza grupę treści polecanych po obejrzeniu jakiegoś tytułu, np. “Gry o tron”, chociaż trzeba przyznać, że robi to z dużym wdziękiem i dawką autoironii. 

Polecanie seriali według hbo, netflix czy hbo

Zwycięzca: Netflix. 

Aplikacja

Obu serwisów streamingowych używam na smartfonie, telewizorze i laptopie.

Netflix: Aplikacja Netflixa łatwo przenosi dane między sobą- bez problemu można zacząć odcinek serialu na jednej platformie, a skończyć na drugiej. Przewijanie odcinka jest bardzo proste, mamy podgląd na konkretne sceny.

Dużym plusem jest także bardzo intuicyjny sposób ułożenia treści w konkretnych sezonach. Świetną opcją jest możliwość ściągnięcia poszczególnych treści i oglądania ich w trybie offline. Przydaje się zwłaszcza w podróży albo w miejscach, w których można tylko pomarzyć o wifi. Kolejnym elementem jest autoodtwarzanie się zapowiedzi seriali czy filmów – mnie osobiście to bardzo irytuje, ale domyślam się, że spełnia swoją rolę, czyli przyciąga do treści, których być może sami byśmy nie włączyli.

W kategoriach nie brakuje też poleceń opartych o obejrzenie konkretnego serialu czy filmu. Świetną opcją jest również możliwość ominięcia czołówki, a w miarę oglądania, jej automatyczne pominięcie. To zdecydowanie sprzyja oglądaniu odcinka za odcinkiem.

serwis streamingowy, gone girl, netflix czy hbo , netflix

HBO GO: Przewijanie odcinka jest dość skomplikowane, bo mamy tylko jeden przycisk, w którym wybieramy prędkość przewijania – jak w odtwarzaczach DVD. Ja już się do tego przyzwyczaiłam, ale nadal tego nie lubię. Nie ma możliwości ściągnięcia treści, więc albo mamy wifi i oglądamy albo nie mamy i płaczemy.

Jednym z czynników sortowania treści są oceny IMDb. To świetna opcja, dzięki której możemy szybko ocenić, czy dany tytuł jest wart naszej uwagi. Podział treści jest bardzo domyślny i uproszczony. W serialach mamy tylko 5 kategorii: obyczajowe, komedie, kryminalne, sci-fi i fantasy oraz dokumentalne. W filmach podział jest uszczegółowiony o filmy akcji, komedie romantyczne, thrillery i horrory oraz filmy muzyczne. Dziwnym błędem HBO GO, który zaobserwowałam, jest włączanie się za każdym razem polskiego lektora, który przez 1-3 sekund umila mi seans, a później się wyłącza, zgodnie z moimi ustawieniami.

Zwycięzca: Netflix

Netflix czy HBO GO – podsumowanie

Po podliczeniu punktów Netflix wygrywa 3:2 z HBO GO.

oglądanie netflixa,netflix czy hbo go, serwis streamingowy

Z całą pewnością Netflix przygotował dla nas bardzo intuicyjną, wygodną i miłą w użyciu aplikację. Można też narzekać na “bańkę informacyjną”, jednak wszyscy wiemy, że “najbardziej lubimy te piosenki, które już znamy” i system poleceń spełnia swoją rolę znakomicie. Moim zdaniem Netflix jest współczesną kablówką – dostarcza dużo różnorodnej treści, która często nie jest najwyższej jakości, ale pozwala nam się zrelaksować “przed telewizorem”. HBO GO proponuje produkcje lepszej jakości, ale za to poważniejsze i trudniejsze w odbiorze. Jeśli nie wiesz od czego zacząć swoją przygodę z Netflixem, serdecznie polecam Ci ten wpis.

A Ty wolisz Netflixa czy HBO GO? A może jesteś #TeamAmazon ? Daj znać w komentarzu!