Strefa wolna od…

Ja wiem, że chciałoby się żyć w świecie, w którym nie trzeba się wiele zastanawiać. Wiadomo kto swój, a kto wróg, kto my, a kto oni. Gdzie jest tak, jak było od wieków i nikt nam nie burzy porządku, bo ład i porządek to najważniejsze wartości. No, może jeszcze rodzina, Bóg i honor. Jasne zasady, świetlana przyszłość i kwiaty na łące. Tylko, że taki świat nigdy nie istniał i nigdy istnieć nie będzie.