Zachwyty, bez narzekań #3

W tym tygodniu nie będzie narzekań. Dlaczego? Bo myślę, że po tej kaskadzie emocji, którą zafundował nam rząd i świat należy się nam odrobina oddechu i pozytywnej energii.  Zapraszam do zachwycania się!

Zachwyty

  • Na jednym z warszawskich osiedli pojawiła się kartka z oskarżeniem małej dziewczynki, która malowała chodniki kredą, o wandalizm. W sobotę zebrali się mieszkańcy tego i pobliskich osiedli i pomalowali kredą wszystkie chodniki w okolicy
  • Pilot kpt. Antoni Powalski recytuje poezję, żeby uspokoić pasażerów. Czy może być lepiej?
  • Na podwórku przy Roosvelta 5A we Wrocławiu mieszkańcy, wraz z artystami i Ośrodkiem Kulturalnej Animacji Podwórkowej stworzyli 250- metrowe malowidło na ścianach. Na muralu znalazły się kolorowe ryby, błękit oceanów, rajski ogród, psy i koty, dinozaury, własne wiersze i portrety, ukochana drużyna piłkarska. Ściana dokumentuje życie mieszkańców okolicznych budynków, albo osób z nimi związanych.
  • Od wielu lat mieszkam na krakowskim Zwierzyńcu, jednak dopiero niedawno odwiedziłam miejscowy oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa- Dom Zwierzyniecki. Obsługa jest przemiła, wystawa ciekawa i kameralna, jednak największe emocje wzbudził we mnie Kot Włodek, który jest niekwestionowanym Gospodarzem tego miejsca. A przy okazji jest słodki, mruczy i ma miskę z jedzeniem na każdym piętrze Domu. Włodek to nie jedyny kot w oddziałach MHK, bo w Kamienicy Hipolitów mieszka…Hipolit! Więcej o tych wspaniałych kocich kustoszach możecie poczytać tutaj. Myślę, że każdy oddział każdego Muzeum powinien mieć swojego zwierzaka!
  • A na sam koniec najpiękniejsza pieśń jesieni. Sentymentalizm jest spoko.

 

  • Dominika Kardaś

    Trochę to kuriozalne, że autorka artykułu przy Kopcu Krakusa i kamieniołomie wspomniała o rezerwacie „Bonarka”, a o tym, że w tym miejscu był obóz Płaszów, już nie. Nie bójmy się tego miejsca i jego przeszłości, bo jesli będziemy się bać, to o nim zapomnimy. Dawny obóz Płaszów to smutne i zarazem dziwnie piękne miejsce, ale z pewnością warto je zobaczyć, warto tez o nim mówić.

    • Hej, fajnie że pamiętasz o terenie byłego obozu Płaszów- nie każdy o nim wie. Myślę, że jego brak w tym zestawieniu wynika z tego, że nie jest to (i nie powinien być) teren rekreacyjny. Były obóz to miejsce pamięci i pewnie tak Autorka je potraktowała. Niemniej warto wiedzieć, że istnieje i jaka jest jego historia, więc wielkie dzięki za ten komentarz, pozdrawiam!

  • Uwielbiam te miejsca w Krakowie – kopiec Krakusa, Zakrzówek, okolice Podgórza, park Lotników czy łąki nowohuckie 😉
    Zabawne, mieszkam tu prawie 30 lat i w kamienicy Hipolita nie byłam, wstyd :>

    • Ja też, chociaż w części jeszcze nie byłam- jak np. Łąki Nowohuckie. Ale są na mojej liście. I chyba tak trochę jest, że chociaż się gdzieś mieszka długo, to nie sposób odwiedzić wszystko:) Dzięki za komentarz, pozdrawiam!

  • Serdeczne dzięki za polecenie naszego tekstu o Krakowie 🙂
    Staraliśmy się go trochę odczarować od standardowych zabytków i kościołów! 😉

    • Udało się! Dzięki za tekst i inspiracje do weekendowych wycieczek:)